Wpis

sobota, 18 marca 2017

Szuflady

Metoda przechowywania ubrań wymyślona, a dokładniej rzecz biorąc spopularyzowana przez Marie Kondo jest mieszanką praktycznych i odrobinę metafizycznych porad. Chociaż ten pierwszy aspekt jest moim zdaniem zdecydowanie ważniejszy, to muszę przyznać, że tego drugiego tak zupełnie nie ignoruję.

Sama zasada pionowego przechowywania ubrań w szufladach jest tak genialna w swojej prostocie, że aż dziw, że tak późno zdobywa popularność. Używanie tak poukładanych ubrań jest nieporównywalnie prostsze niż tych poukładanych w stosiki. Wszystko widać na pierwszy rzut oka, nic się nie rozwala po wyjęciu jednej rzeczy.

Do tego sama metoda składania wymusza kontakt z każdym ubraniem, który jezeli nawet nie daje uczucia wdzięczności do przedmiotów oraz okazji do sprawdzenia, czy dana rzecz budzi w nas mityczną już "radość", to na pewno pozwala lepiej ocenić stan danej rzeczy i o nią zadbać. Dzięki temu już raczej nigdy nie włożę do szafy czegoś co ma jakąś dziurę albo plamę. Łatwiej też w takim momencie podjąć decyzję o tym, że z czymś ostatecznie należy się pożegnać.

Oczywiście nie wszystkie ubrania nadają się do tego, żeby je zwinąć, ale większość znosi to bardzo dobrze i po wyjęciu nie wymaga prasowania. Reszta wędruje na wieszaki. Ta metoda wymaga zamienienia przestrzeni pionowej w szafie na poziomą, poprzez zamontowanie szuflad bądź kupno płytkich pudeł, które można przechowywać na półkach i w mojej szafie ten proces jeszcze się nie zakończył, ale i tak jestem zachwycona rezultatami, które udało mi się uzyskać.

Tak na przykład wygląda moja szuflada ze swetrami:

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
agai3
Czas publikacji:
sobota, 18 marca 2017 21:34

Polecane wpisy

  • Po wiośnie

    Po trzech miesiącach eksperymentu z przedłużoną i powiększoną Kapsułą (50 ubrań na 4 miesiące) uznałam, że niestety nie był to dobry pomysł. Jak to w Polsce, po

  • Kapsuła 2016

    Czas na podsumowanie Kapsuły za 2016 rok. Najważniejsza różnica między tym a jeszcze poprzednim rokiem jest taka, że wykorzystałam w niej 20% mniej ubrań - 80 w

  • Kapsuła - reaktywacja (lipiec - październik)

    Kiedy na początku lipca nie udało mi się przygotować kapsuły na kolejne dwa miesiące, postanowiłam zrobić trochę odwrotny eksperyment - pozwoliłam sobie na swob