Wpisy

  • czwartek, 12 marca 2015
    • Drugi tydzień marca

      Kończy się drugi tydzień kolejnego Capsule Wardrobe. Niewiele jeszcze mam na ten temat do napisania, chociaż muszę przyznać, że na samym początku miałam małą wpadkę. Kiedy wybierałam się na weekend do Białegostoku zauważyłam, że nie jestem w stanie skomponować odpowiednio ciepłego, eleganckiego i nie czarnego zestawu na urodzinowe spotkanie z moją Babcią, która wybitnie mnie w tym kolorze nie lubi oglądać. Uznałam, że wyjątkowa sytuacja usprawiedliwia podmiankę na jedną z innych nienoszonych jeszcze przeze mnie rzeczy.

      W ogóle już widzę, że w planowaniu tej szafy trochę zapomniałam o kolorach i pewnie powinnam na to w przyszłości zwracać trochę większą uwagę. Przy minimalizowaniu garderoby jest silna pokusa, żeby unikać kolorów, bo łatwiej komponuje się elementy w gamie czarno-szaro-białej. Ja w sumie i tak najczęściej takie ubrania noszę, ale myślę, że narzucenie sobie takiego ograniczenia na stałe byłoby jednak zbyt radykalne.

      W tym pierwszym tygodniu dotknął mnie też inny aspekt ograniczania ilości sztuk noszonej garderoby - po kilku dniach musiałam pilnie zająć się odkładanym z dnia na dzień prasowaniem, bo połowa "dozwolonych" rzeczy nie nadawała się do noszenia. Przy okazji odkryłam, że gdybym miała rzeczywiście do dyspozycji o tyle mniej ubrań, to byłoby mi już z tym trochę ciężko. Zobaczymy, czy z czasem to poczucie będzie się zmieniać (i w którą stronę).

      Rozszerzyłam za to postanowienie o notowaniu noszonych przeze mnie butów o torebki i okrycia wierzchnie. Sama jestem ciekawa, czy doprowadzi to do jakichś sensownych wniosków i optymalizacji. 

      PS. Z zupełnie innej beczki któregoś dnia postanowiłam uporządkować pulpit na moim laptopie. Wyrzuciłam z niego praktycznie wszystkie ikony i jako tapetę wrzuciłam piękne zdjęcie zrobione przez Jacka w Szczyrku. Jak na razie nie odczułam dotkliwie, że muszę wykonać te dwa dodatkowe kliknięcia, jeżeli nawet chcę odpalić jakąś rzadziej używaną aplikację, a widok tego ekranu bardzo mnie uspokaja:

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 marca 2015 17:27
  • niedziela, 01 marca 2015
    • Marzec

      Nadszedł koniec lutego, więc dokonałam zmian w mojej szafie, które mają przygotować ją i mnie na nadchodzące dwa miesiące. Nie było to zadanie zupełnie trywialne, poświęciłam temu wyborowi ubrań sporo czasu, najpierw na sucho przed komputerem i następnie na żywo przeglądając pudła z odłożonymi na potem ubraniami. Teraz za to z lekką niecierpliwością czekam, aż będę mogła się przekonać, czy on się sprawdzi.

      Na zmiany wpływało kilka aspektów: pogoda (mam nadzieję coraz cieplejsza), nowa praca (wymagająca trochę bardziej formalnego ubioru), wnioski z poprzednich sześciu tygodni (np. to, że potrzebuję wygodnych bluzek z krótkim rękawem). W rezultacie wymieniłam połowę ubrań z edycji styczniowo-lutowej.

      Zastanawiając się nad listą butów, które chciałabym nosić w najbliższym czasie, doszłam do wniosku, że jednak nie chcę ich uwzględniać w mojej Capsule Wardrobe. Trochę z powodu, o którym pisałam wcześniej, że ze względu na porę roku zbyt wiele par trzeba by do niej dorzucić na wszelki wypadek. Trochę dlatego, że w nowej pracy planuję nosić więcej "biurowego" obuwia, w którym raczej nie wyjdę na ulicę i to też zwiększa liczbę potrzebnych egzemplarzy. Spróbuję jednak do tego tematu podejść z drugiej strony - będę rejestrować, jakie buty noszę i potem się zastanowię, co z tym zrobić.

      Zostawiłam liczbę ubrań w Capsule Wardrobe - 30 sztuk na dwa miesiące. Jest to ilość optymalna ze względu na miejsce w mojej szafie - pozwala mi ona na wygodne ich przechowywanie. Wszystkie egzemplarze są widoczne, wiszą na oddzielnych wieszakach albo leżą na przeznaczonych dla nich półkach. Nic się nie gniecie, nie mam najmniejszego problemu z wyciągnięciem potrzebnej rzeczy w dowolnym momencie. Na upartego mogłabym tę liczbę trochę zwiększyć, ale myślę, że na tę chwilę nie jest to potrzebne.

      Oddzielnie traktuję różną odzież "funkcyjną" - do ćwiczenia, na tańce, do chodzenia po domu. Poza Capsule Wardrobe mam też ubrania na "specjalne okazje", ponieważ one praktycznie się w moim kalendarzu nie zdarzają. Wykorzystaniu tych ubrań zamierzam się w ciągu najbliższych miesięcy szczególnie przyglądać, bo wygląda na to, że jest ich w mojej szafie zdecydowanie zbyt wiele biorąc pod uwagę ilość okazji do ich nakładania i coś z tym będę musiała koniecznie zrobić.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      niedziela, 01 marca 2015 20:57