Wpisy

  • piątek, 17 kwietnia 2015
    • Połowa kwietnia

      Minęła połowa kwietnia, za mną trzy czwarte obecnej edycji Capsule Wardrobe, tak więc czas na wstępne podsumowania i plany na kolejne dwa miesiące.

      Po pierwsze, nie da się ukryć, że nadal ograniczenie ilości ubrań mi dokucza. Niby te 30 sztuk to nie jest mało, ale drugi miesiąc z tym samym zestawem jest już trochę nużący. Przyczyniła się też trochę do tego pogoda, która sprawia, że nie wszystkie ubrania mogę tak naprawdę wykorzystać. No ale trudno było planować garderobę na kwiecień bez cieńszych spodni i bluzek z krótkim rękawem. Za to coraz wyraźniej klaruje mi się lista ubrań absolutnie ulubionych, bez których nie chciałabym sobie musieć radzić, a to był też jeden z podstawowych celów tego ćwiczenia. Z drugiej strony widzę wyraźnie, których ubrań mi brakuje.

      Po raz kolejny doceniłam też wpływ Capsule Wardrobe na łatwość ogarnięcia prasowania. Kiedyś zawsze miałam odłożoną górę ubrań, za które nie chciało mi się zabrać, a teraz muszę zadbać dosłownie o ich kilka sztuk. Do tego robię to w miarę na bieżąco, bo bez nich ubieranie się jest jeszcze bardziej uciążliwe i trudniejsze. Nawet zaczęłam się zastanawiać, czy w związku z tym nie uda mi się odzyskać miejsca przeznaczonego na ich składowanie.

      Zrobiłam za to remanent w mojej szafie. Podczas planowania umeblowania w nowym mieszkaniu chciałam zaradzić problemowi ubrań upchanych we wszystkich zakamarkach i przewidziałam na nie ponad dwa razy więcej miejsca niż miałam dotychczas. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu szafa bardzo szybko wypełnia się po brzegi. Mając przynajmniej na wpół ścisły umysł, nie mogłam się pogodzić z tak brutalnym złamaniem praw fizyki. Okazało się jednak, że to złudzenie wynikające przede wszystkim ze złej organizacji. Wystarczyło znaleźć kilka dodatkowych pudeł i toreb na różne kategorie ubrań, poukładać koszulki w przeznaczonych na nie szufladkach i okazało się, że nie jest tak źle. 

      Zachęcona osiągniętym rezultatem, uznałam, że mogę sobie pozwolić na zwiększenie limitu do 35 sztuk ubrań, ponieważ moim zdaniem podstawową zaletą posiadania wyselekcjonowanej (choć niekoniecznie bardzo minimalistycznej) garderoby jest zachowanie w szafie przejrzystości. Z takim założeniem planuję już powoli kolejne dwa miesiące. Plan zakłada również temperatury powyżej 10 stopni i już nie mogę się doczekać wyciągnięcia dawno niewidzianych lżejszych rzeczy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      piątek, 17 kwietnia 2015 21:33
  • poniedziałek, 06 kwietnia 2015
    • Marzec i kwiecień

      Świąteczny Poniedziałek wykorzystaliśmy z Jackiem na sesję fotograficzną marcowo-kwietniowej Capsule Wardrobe. Tym razem postanowiliśmy jednak fotografować je na zakamuflowanej modelce. Nie mogłam się zdecydować między ucięciem jej głowy, a doklejeniem jej głowy Myszki Miki, więc w końcu wyszło to tak:

      Pierwszy zestaw to ubiór na urodzinową wyprawę do Babci, gdzie postanowiłam w ostatniej chwili założyć srebrny, a nie czarny sweter, co spowodowało pierwszą zmianę w planowanym zestawie. Nie jestem pewna, czy była to dobra decyzja, bo sweter założyłam tylko w tamten weekend, ale wtedy potrzebny był mi szybki efekt. Poza tym w ramach zwiększania ilości weekendowych bluzek - tshirt Bola i w ramach przeczuwania nadchodzącej już już wiosny - lekka spódnica.

      Tu zestaw do biura, w którym koledzy lubią otwierać okna niezależnie od pogody - czarna spódnica, żakiet, tshirt w czarno-białą drobną kratkę i do tego cieplutki komin od Mamy!

      Najcieplejszy z zestawów - dżinsy i czarny golf (Benetton - zdobycz z tegorocznych wyprzedaży) oraz żakiet Simple w drobne serduszka na poprawienie nastroju.

      Powtórzenie z poprzedniej Capsule Wardrobe - tym razem posłużyło jako sprawdzone rozwiązanie na pierwszy dzień w nowej pracy.

      Jedyna wąska spódnica na świecie, w której się sobie podobam (The Limited - niegdyś jednen z moich ulubionych sklepów w Stanach, niestety raczej nie mają rzeczy Made in Europe, ani Made in USA). Bluzka Vippi - z tej samej kolekcji, co bluzka z poprzedniego zestawu. Sweter Lanti (tu niestety bez informacji o kraju produkcji, a szkoda, bo firma polska i rzeczy całkiem w moim guście).

      Tu też kombinacja z poprzedniej rundy, w trochę bardziej eleganckim ujęciu. Bluzka Simple, spódnica The Limited. Naszyjnik Ania Kruk.

      Tu też nic nowego, ale chyba w trochę bardziej wiosennym ujęciu.

      Postanowiłam temu szaremu zestawowi dać jeszcze szansę, ponieważ w sumie rzadko go zakładałam w poprzedniej rundzie, a naprawdę mi się te rzeczy podobają. Tunika She's a Riot, kamizela Messo, materiałowe rurki od Mamy (prawdziwe Made in USA).

      Ubiór na trochę cieplejszy dzień - dłuższy tshirt polskiej marki LiT (chociaż z reguły szyją rzeczy zupełnie nie w moim stylu), czarne rurki Big Star i lekki żakiet Zary spoza podstawowego zestawu, bo jednak przy porannym ubieraniu się doszłam do wniosku, że nie lubię nosić tego tshirtu z żadną inną górą. 

      Jedyna nienoszona przeze mnie jeszcze rzecz - cienkie materiałowe spodnie. Czekają na bardziej wiosenną wiosnę.

      Bardzo fajna biurowa propozycja firmy Ennbow - eleganckie bluzki szyte ze sportowych materiałów, sprawdzają się w każdych warunkach klimatycznych.

      Piątek w biurze - niebieskie Levisy, czarna koszula i moja ukochana bluza z "mosiężnymi" guzikami.

      I wreszcie weekend poza biurem - czerwona tunika z C&A i czarne rurki, które sądząc po tej sesji są moim ulubionym ubraniem tej edycji. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 kwietnia 2015 22:17
  • środa, 01 kwietnia 2015
    • Zestawianie

      Za mną połowa marcowo-kwietniowego Capsule Wardrobe. Z całego zestawu została mi tylko jedna nienoszona para spodni, wszystkie pozostałe ubrania zostały już przeze mnie wykorzystane. Pokrywa się to z doświadczeniami z zeszłego miesiąca i oznacza, że druga połowa wyzwania znowu polegać będzie na mniej lub bardziej twórczym wykorzystaniu tych samych ubrań (o tym niżej). Co prawda z drugiej strony aż 13 ubrań miałam na sobie tylko raz albo dwa razy, więc ciężko powiedzieć, żeby mi się ta garderoba zdążyła bardzo znudzić.

      W tym tygodniu sięgnęłam też po ubranie spoza zestawu, gdyż doszłam do wniosku, że do jednej z moich bluzek najlepiej jednak pasuje żakiet, z którego w ostatecznym wyborze zrezygnowałam. Mogłam się bez niego obejść kosztem niewielkiego dyskomfortu psychicznego, ale uznałam, że nie o to jednak w tym ćwiczeniu chodzi. Raczej potraktowałam to jako cenną nauczkę, żeby przy komponowaniu garderoby brać jednak pod uwagę sprawdzone zestawy, żeby potem nie mieć takich dylematów, ponieważ pewne ubrania najlepiej wyglądają jednak w konkretnym zestawieniu i nie nadają się do tego, żeby z nimi na siłę kombinować. Pojawia się co prawda pytanie, czy powinny się one znaleźć w Capsule Wardrobe. Najefektywniej byłoby z nich zrezygnować i się ich pozbyć, ale tak się składa, że często są to najbardziej atrakcyjne rzeczy, bez których dana garderoba zostałaby zupełnie pozbawiona charakteru. To jest też jeden z powodów, dla których nie chcę bardziej ograniczać liczby ubrań w zestawie - chcę móc sobie pozwolić na uwzględnienie w nim również takich nieuniwersalnych ubrań, które siłą rzeczy założę w tym czasie tylko kilka razy.

      Zaczęłam też zastanawiać się nad tym, jak często noszę te same zestawy ubrań i czy nie robić tego częściej w celu uproszczenia sobie życia. Simplicite często porusza ten temat i walczy ze stereotypem, że kobiecie nie wypada założyć dwa razy tych samych ubrań. Ja też nie widzę w tym nic złego, ale z drugiej strony uważam, że urozmaicanie swojego wyglądu jest bardzo fajne i w jakimś sensie jest kluczowym elementem "projektu" Capsule Wardrobe. Gdyby mi na tym zupełnie nie zależało, to po prostu nosiłabym w kółko te same kilka rzeczy i nie poświęcałabym temu zagadnieniu tyle uwagi.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      środa, 01 kwietnia 2015 19:20