Wpisy

  • poniedziałek, 31 sierpnia 2015
    • Weekend

      Minął pierwszy weekend Wyzwania Minimalistki. Z sukcesów zaliczam sobie skupienie na zadaniu przez 30 minut. Po raz kolejny przekonałam się jednak, że to nie takie proste. Postanowiłam w weekend trochę popracować i przy okazji zerkałam na zegarek, żeby sprawdzić, jak długo skupiam się na tym zadaniu. Co prawda telefon (bez FB) kusił trochę mniej niż zwykle i tym razem nawet nie czułam mocnej pokusy skakania po różnych stronach internetowych, ale za to dla odmiany nieustannie rozpraszało mnie czekające na złożenie pranie i kilka razy musiałam powstrzymać się przed tym, żeby się tym nie zająć przed upływem 30 minut pracy. Jest to pewnie jakaś nauczka, żeby pracować w przygotowanym do tego miejscu pozbawionym takich pokus. Lub po prostu z minimalną ilością bodźców.

      Wykonałam też połowę (a właściwie jedną trzecią) zadania dotyczącego porządku w torbach na zakupy. Przejrzałam je i przygotowałam do prania. Najtrudniejsza część jeszcze przede mną, bo pewnie należałoby zastanowić się nad tym, czy mi jest naprawdę potrzebne leżące "pod ręką" kilkanaście płóciennych i materiałowych toreb i coś z tym zrobić. Raczej ich nie wyrzucę, bo torby akurat bywają przydatne w najbardziej zaskakujących momentach, ale na pewno muszę je posegregować, większość schować albo znaleźć im jakieś zastosowanie, a do codziennego użytku zostawić tylko dwie lub trzy, co przy okazji zwolni mi całkiem sporo miejsca w mojej i tak mocno zagraconej kuchni.

      Trochę jestem rozczarowana marnymi postępami w realizacji kolejnych punktów Wyzwania, ale mimo to, był to bardzo pracowity i udany weekend. Był to czas wymiany Capsule Wardrobe, domowych porządków oraz nadrabiania pracowych zaległości. Do tego udało mi się też wyspać, poczytać, obejrzeć kolejny odcinek kolejnego serialu, a nawet wybrać z Jackiem na spacer po okolicy, żeby obejrzeć bardzo fajny park, który jest bliżej naszego domu niż nam się to wydawało. Jeżeli ten przypływ energii potrwa jeszcze kilka tygodni, to będzie naprawdę bardzo dobrze.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 31 sierpnia 2015 21:54
  • piątek, 28 sierpnia 2015
    • Rozgrzewka

      Dwa pierwsze dni wyzwania Minimalistki upłynęły mi głównie na przygotowaniach. Przede wszystkim odinstalowałam FB z telefonu, żeby zaglądać tam tylko z komputera. To wyklucza kompulsywne wchodzenie na ten portal w ciągu dnia. Nie eliminuje to do końca problemu 'marnowania czasu', ale przynajmniej poważnie go ogranicza. Dodatkowo powinno to sprzyjać realizacji zadania związanego ze skupieniem przy różnych innych sprawach. Wpływa też na realizację zadania "Bądź uważnym przyjacielem. Poświęć czas najbliższym bez telefonu i innych rozpraszaczy", którego nie wpisałam do mojej listy, ale które było wśród propozycji Kasi. Sięganie po telefon podczas spotkań towarzyskich, to nawyk, którego staram się tak czy inaczej pozbyć i rzeczywiście jakoś bez pokusy FB zdarza mi się to trochę rzadziej. 

      Kolejne długoterminowe zadanie, to rezygnacja z zaglądania na forum gazeta.pl. Na razie mogę zaraportować dwa dni skutecznego odwyku. Miałam przez chwilę dylemat, co robić z komentarzami pod artykułami, bo chcąc nie chcąc wzrok mi tam zjeżdża, ale chyba też je sobie daruję, bo generują one zdecydowanie zbyt dużo złej energii, która do niczego mi nie jest teraz potrzebna.

      Formalnie rzecz biorąc mogę też odhaczyć punkt 6 o zrobieniu czegoś dobrego i 10 o realizacji rzeczy odkładanych na później, ale mimo to mam nadzieję, że do końca wyzwania coś jeszcze będę mogła do tych punktów dodać.

      Ćwiczę też ostatnio wcześniejsze wstawanie. Na razie co prawda wykorzystuję ten czas na nadrabianie różnych zaległości, ale może dzięki temu dojdę to tego, że uda mi zrealizować punkt 4 o poświęcaniu tego dodatkowego czasu na własne przyjemności. Chociaż, jak się dobrze zastanowić, to poranną jazdę do pracy na rowerze można do tej kategorii zaliczyć.

      Najfajniejsze jest to, że codziennie widzę nowe możliwości ulepszania swojego życia i że mój entuzjazm w tym kierunku nie słabnie, a wręcz przeciwnie - staje się coraz większy. Wielkie nadzieje wiążę ze zbliżającym się weekendem, kiedy to pozytywne nastawienie uda się być może przekuć w konkretne sukcesy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      piątek, 28 sierpnia 2015 20:49
  • wtorek, 25 sierpnia 2015
    • Wyzwanie Minimalistki #2

      Kasia z blogu Simplicite ogłosiła początek drugiej edycji Wyzwania Minimalistki na 11 lipca. Niestety, chociaż bardzo podoba mi się ta idea i z wielkim entuzjazmem wzięłam udział w pierwszej edycji, to środek wakacji, to nie był dla mnie dobry moment, żeby się temu poświęcić. Z wielkim żalem zrezygnowałam więc z uczestnictwa we wspólnym wysiłku.

      Dla odmiany koniec lata to dla mnie doskonały czas na porządkowanie (mniej lub bardziej w przenośni) i nowe lepsze początki. Ten blog powstał 28 sierpnia, właśnie na fali takiego nastroju i zwyżki energii, która zazwyczaj spływa na mnie w okolicach początku roku szkolnego, chociaż żadnej szkoły od lat nie zaczynam. Postanowiłam więc nadrobić zaległości.

      Tym razem Kasia podała wyłącznie swoje propozycje punktów Wyzwania zamiast sztywnej listy. Wybór nie był prosty, gdyż chciałam, żeby realizacja wyzwania była nie za prosta, ale i nie za trudna. Kilka punktów było oczywistych i i tak bym je w najbliższym czasie zrealizowała, kilka przypomniało mi o odłożonych na wieczne nigdy zadaniach, ale były też takie, o których pewnie nigdy nie pomyślałabym sama, a wydały mi się ciekawe. Kilka punktów (na końcu listy) zmieniłam lub dorzuciłam zupełnie od siebie, bo są dla mnie teraz ważne. Uwzględniłam też kilka „niematerialnych” zadań, bo ostatnio na ich realizacji właśnie poległam. Zaczynam jutro, 26 sierpnia!

      Ostateczna lista wygląda następująco (kolejność losowa):

      1. Skup swoją uwagę przez 30 minut na jednej czynności
      2. Przejrzyj szufladę/szafkę/koszyk „na wszystko”
      3. Oddaj zepsutą biżuterię do naprawy lub wyrzuć, jeśli nie nadaje się już do używania/przerobienia
      4. Wstań godzinę wcześniej i poświęć ten czas na poranne przyjemności tylko dla siebie
      5. Zrób coś nowego!
      6. Zrób coś dobrego dla innych
      7. Uporządkuj „papiery” (listy z banku, rachunki, faktury itp.)
      8. Stwórz lub zaktualizuj swoją listę marzeń
      9. Posegreguj (i zminimalizuj na ile się da) zawartość rodzinnych albumów ze zdjęciami (tych wirtualnych również)
      10. Zrób jedną rzecz, którą zawsze odkładasz na później
      11. Zadbaj o inbox zero choć raz w tygodniu (najlepiej w piątek)
      12. Nie kupuj NIC przez 3 dni
      13. Zrób porządek w szafce z butami po lecie
      14. Zaplanuj wymarzoną podróż
      15. Oczyść komputerowy dysk ze wszelkich plikowych śmieci
      16. Zrób porządek w piżamach i zapasie ręczników 
      17. Zamień całą korespondencję z banków, dostawcy gazu itd. na elektroniczną
      18. Dokonaj ostrej selekcji wśród t-shirtów
      19. Zrób porządek z materiałowymi torbami na zakupy
      20. Nie zaglądaj na forum gazeta.pl przez cały czas Wyzwania
      21. Wyłącz FB na telefonie
       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 sierpnia 2015 21:26
  • niedziela, 23 sierpnia 2015
    • Lipiec i sierpień

      Po przejrzeniu zdjęć z sesji doszłam do wniosku, że widać na nich, że w tym roku było w Polsce prawdziwe lato. Chociaż te kilkanaście zdjęć oczywiście nie odzwierciedla wszystkich kombinacji ubrań noszonych przeze mnie przez te dwa miesiące, to chyba tak to trochę wyglądało - lekko i z większym luzem. Nareszcie miałam też okazję nosić moje ubrania z krótkim rękawem i chociaż w biurze często musiałam się ratować jakąś kurtką czy bluzą (albo wełnianym kominem od Mamy), to postanowiłam je pokazać właśnie w tej bazowej formie. Na zdjęciach tym razem widać też buty, ale o butach będzie zupełnie inny wpis, żeby podsumować moje przemyślenia na temat wykorzystania przeze mnie tej części mojej garderoby.

      W tym sezonie wypróbowałam trzy sukienki. Wszystkie się sprawdziły, chociaż miałam je na sobie tylko po dwa razy, bo jednak sukienka zawsze wygląda tak samo i ciężko mi się przekonać do noszenia ich częściej.

      P56A9269

      Niebieska sukienka SHE'S A RIOT.

      P56A9270
      Lniana biało-czarna sukienka kupiona wiele lat temu i wygrzebana z dna szafy w tym sezonie. Na żywo wbrew pozorom widać w niej, że mam talię. Skórzana kurtka OCHNIK ratowała mnie nie raz w tym sezonie przed nagłymi atakami klimatyzacji.

      s31

      Biało-szaro-czarna sukienka z mojego niegdyś ulubionego amerykańskiego sklepu New York & Company. Trochę się zmechaciła przez lata, ale jeszcze zdaje egzamin.

      Żeby nie nadużywać sukienek, do pracy udawało mi się na co dzień kompletować inne swobodniejsze zestawy.

      b3

      Elegancja latem. Nowa bluzka ENNBOW, równie praktyczna i ładna, jak poprzednia niebieska oraz lekka spódnica. 

      b5

      Moja ulubiona szaro-czarna klasyka. Bluzka Simple i bardzo lekkie spodnie New York and Company.

      b6

      Tu trochę bardziej sportowo. Bawełniany żakiet Risk Made in Warsaw, czarne Levisy, biały t-shirt (ale mogłaby być też czarna bluzka 1979 Natashy Pavluchenko, bo z powodu mojego przeoczenia zabrakło jej w sesji).

      b4

      Właściwie w tej kombinacji ubrania te służyły mi w weekend, ale poszczególne elementy też świetnie sprawdzały się w biurowych zestawach. Fantastyczna luźna biało-czarna bluzka Simple i szare spodnie 7/8 z dna szafy.

      b2

      I jeszcze tak. Zestaw uniwersalny, niezależny od pory roku. 

      b1
      Tu też klasycznie z ubraniami z poprzednich edycji. Niebieska koszula i czarna wąska spódnica, obie rzeczy z The Limited.

      wb2

      Różowo-niebiesko dla odmiany. Nowa bluzka QIOSQUE (Made in Poland!), granatowe rurki CK i niebieski sweterek, który jeszcze trochę musi mi posłużyć.

      Wybierając ubrania do tej edycji myślałam też o weekendach i rzeczywiście miałam trochę wyjazdowych okazji, gdzie przydały się bardziej nieformalne zestawy.

      wb1
      Piątek w biurze albo sobotnie piwo w mniej upalny dzień. Żakiet VERO MODA, Levisy i różowe Conversy. Nowy biały t-shirt z C&A raczej został wyprodukowany poza Europą, ale nosi się go świetnie i jest niezastąpiony w taką pogodę. 

      w2

      Nie mogłam się powstrzymać i kupiłam takie fajne letnie spodnie z Simple, ale jakoś miałam kłopot z noszeniem ich. Teraz żałuję, że nie kupiłam czegoś w bardziej stonowanej kolorystyce. A może jeszcze się do nich przekonam.

      w4

      Czarne rurki Big Star i fajny luźny t-shirt SHE'S A RIOT. Zestaw na każdą okazję. 

      w5

      Tu też uniwersalnie i wygodnie. Długa przewiewna bluzka z Wallis, czarne rurki, baletki. 

      w1

      Jeden z moich ulubionych zestawów tego lata, mogłabym go nie zdejmować dopóki temperatury nie spadną poniżej 25 stopni. T-shirt z C&A, spódnica Calvin Klein.

      w3

      Ubranie na spacery nad morzem, kiedy temperatura spadła poniżej 20. 

      w6
      Weekend na całego. Nowy zielony sweter od Mamy (bardzo chciałam wypróbować jak będę się czuła w takim kolorze), Levisy, trampki.
      w7

      Na koniec zestaw, którego właściwie nie powinno tu być. Są to moje ukochane ubrania do chodzenia po domu (legginsy i tunika Desigual) i z jakiegoś powodu wydawało mi się, że latem będę chciała w tym chodzić też poza domem. Okazało się, że założyłam je raz idąc po zakupy na kolację.

      Podobno wrzesień też ma być jeszcze upalny. Trochę się cieszę, bo przyzwyczaiłam się do moich letnich ubrań i szkoda by mi je było tak od razu chować do pudeł na kolejne 10 miesięcy. A tak chociaż część z nich powinna trafić do kolejnego zestawu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 sierpnia 2015 20:42
  • sobota, 22 sierpnia 2015
    • Prawie koniec lata

      Zbliża się koniec sierpnia, czas na małe podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy. W tej edycji, tak jak w ostatniej, miałam do dyspozycji 35 sztuk ubrań i po raz pierwszy odniosłam wrażenie, że jest to absolutnie wystarczająca, a nawet trochę za duża liczba. Bardzo się z tego cieszę, bo to znaczy, że to ćwiczenie ma sens nie tylko jako eksperyment, ale jako długterminowe podejście do organizacji mojej szafy.

      Cieszę się tym bardziej, że pogoda dała się wszystkim bardzo we znaki i na pewno sobie takiej różnicy temperatur i tak długiego okresu upałów nie wyobrażałam dokonując wyboru tych ubrań. Mimo to, zestaw zdał egzamin. Dokonałam tam co prawda trzech "podmianek" - dorzuciłam fajny zielony sweter, który dostałam w prezencie, cienkie szare spodnie (bo w pozostałych dwóch parach cienkich spodni popruły się nogawki) i jedną lekką sukienkę, bo sobie o niej przypomniałam i szkoda było mi jej w to piękne lato nie założyć, ale tak naprawdę nie były one konieczne.

      Mam też coraz silniejsze przemyślenia odnośnie kolorów. Po pierwszym podejściu do wyboru ubrań miałam bardzo silną pokusę, żeby ten zestaw był wyłącznie czarno-biały. Potem dorzuciłam tam niebieskie, szare i różowe elementy. I na tym powinnam była poprzestać. Poruszanie się w ograniczonej gamie kolorów daje niesamowity komfort i łatwość komponowania zestawów. Te kilka elementów, które się w ten schemat nie wpasowało, wymagało ode mnie zwrócenia na nie szczególnej uwagi, co zdecydowanie odbiega od idei upraszczania. Postaram się staranniej zaplanować kolejny zestaw pod tym kątem.

      Ostatnia rzecz, to buty. Podsumuję to jeszcze oddzielnie, ale na tę chwilę zdecydowanie nie planuję narzucać sobie ograniczeń w tym zakresie. W poprzednich dwóch miesiącach nosiłam 15 par, w tych 16 (a jeszcze co najmniej jedna para sandałów leży w zapasie). Może kiedyś wprowadzę tam większą dyscyplinę, ale na razie podoba mi się różnorodność w tym zakresie i możliwość ciągłej weryfikacji, które buty przydają mi się najbardziej.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      agai3
      Czas publikacji:
      sobota, 22 sierpnia 2015 11:58